.
22.05.2005r. - "Nie pomógł nawet hat-trick..." ::
Pomimo świetnej
postawy Przystała, który zdobył w tym meczu 3 gole dla AKS, lider z
Limanowej już dziś zapewnił sobie awans do V ligi zwyciężając 5:3...
Nie było wątpliwości,
że choćby remis wywieziony z meczu z liderem można będzie uznać za
sukces. Niestety, pomimo dobrej gry AKS uległ Limanovii 3:5.
Mecz ułożył się po
myśli gospodarzy już w pierwszej minucie. Po faulu Bukowca na Gawliku sędzia
podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Duchnik. Po 5 minutach
było już 2:0! Po zamieszaniu w polu karnym Słomki piłkę z 16 metrów
do bramki wpakował Zasadni. Takiego początku piłkarze AKS nie
spodziewali się chyba w najgorszych snach... Pomimo przewagi Limanovii,
AKS nie zniechęcił się do gry, wręcz przeciwnie zaczął konstruować
coraz lepsze akcje. Po jednej z nich w 14 min Przystał zagrał do
Grzegorzka ale ten przestrzelił obok bramki. Chwilę później Przystał
już sam starał się wykończyć akcję Ujanowic, jednak piłka i tym
razem przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Przechrztę. W
25 min po dośrodkowaniu w pole karne bliski podwyższenia wyniku był
Duchnik ale nie trafił czysto w piłkę. W 38 min AKS zdobył bramkę
kontaktową. Po kolejnej świetnej indywidualnej akcji Przystał zdobył
swojego pierwszego gola! Kilka minut później Krzyżak obejrzał drugą
żółtą kartkę i AKS grał w dziesięciu. Gospodarze bezlitośnie
wykorzystali dekoncentrację Ujanowic, podwyższając na 3:1 dzięki
bramce Duchnika. Emocje związane z pierwszą połową jeszcze nie minęły!
Na minutę przed przerwą, rozgrywający świetny mecz Przystał, po raz
drugi pokonał Przechrztę!
Druga połowa zapowiadała się jeszcze bardziej emocjonująca ale na
pierwszą groźną akcję trzeba było czekać do 60 min. Po błędzie
obrony Limonovii Pacholik wyszedł sam na sam z golkiperem miejscowych ale
Przechrzta nie dał się zaskoczyć! Niewykorzystana sytuacja zemściła
się już 4 minuty później, bo drugi rzut karny w tym meczu wykorzystał
Duchnik! Już w 70 min Przystał pozazdrościł Duchnikowi hat-tricka i
sam zdobył swoją trzecią bramkę strzelając po ziemi przy słupku
Przechrzty. Emocje sięgały zenitu, bo grający w osłabieniu beniaminek
- podobnie jak jesienią - bliski był sprawienia niespodzianki w meczu z
liderem! Niestety, w 74 min Borucki fenomenalnie uderzył z rzutu wolnego
z 40 metrów, a piłka wpadła idealnie w okienko bramki Słomki, nie dając
bramkarzowi AKS żadnych szans!
Na szczęście dla
Ujanowic rywale z dołu tabeli wciąż pozostają w zasięgu 3-4 punktów,
co daje dużą szansę na to, że w przyszłym sezonie będziemy oglądać
AKS nadal w Klasie'A'...
Limanovia Limanowa - AKS Ujanowice 5:3 (3:2)
Bramki: Duchnik 1' karny, 43', 65' karny, Zasadni 6', Borucki 74' -
Przystał 38', 44', 70'
Sędziował: Jarosław Kisielewski z Gorlic
Żółte kartki: Rusin - Pacholik, Grzegorzek
Czerwona kartka: Krzyżak (2 żółte)
Widzów: 300
Ujanowice: Słomka -
Jarosz, Karpiel, Krzyżak, Bukowiec (46' Uryga) - Janisz (82' Szpiech), S.Pasionek,
Pacholik, Kmiecik
- Przystał, Grzegorzek
Limanowa: Przechrzta -
Zawada, Pięta, Grab (58' Abram), Dutka - Zasadni, Gawlik, Borucki, Rusin
- Duchnik, M.Pasionek
|