. 01.05.2005r. - "Kolejny krok do Klasy B..."

Po mało ciekawym meczu w Kamienicy, podopieczni Sławomira Maciasia przegrali z Gorcami 3-0 i nadal są jednym z głównych kandydatów do spadku. 

Do kilku zmian doszło w tym meczu w składzie AKS. W ataku, po raz pierwszy na wiosnę, duet: Grzegorzek - Bomba, a na prawą obronę przesunięty Kmiecik.

Mecz mógł niespodziewanie dobrze ułożyć się dla gości. Już w jednej z pierwszych akcji meczu Sylwester Grzegorzek przedarł się pod pole karne Gorczowskiego, jednak uderzył niecelnie. W 7 min w dogodnej sytuacji znalazł się Bomba, ale nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem Kamienicy! Ta niefrasobliwość zemściła się już minutę później. Gospodarze, którzy od początku meczu mieli zdecydowanie zbyt dużo swobody, i tym razem łatwo znaleźli się w pobliżu bramki Słomki, a Jasiński płaskim strzałem z woleja zdobył pierwszą bramkę. AKS jeszcze nie zdążył się otrząsnąć po stracie gola, a już mógł stracić drugiego. W 12 min asekurujący lot piłki we własnym polu karnym Orzeł, dał się wyprzedzić napastnikowi Kamienicy, ale ten nieczysto trafił w piłkę i ta minęła słupek bramki. Z biegiem czasu piłkarze Ujanowic popełniali coraz więcej błędów, zwłaszcza pod własną bramką. Na kolejną groźną sytuację AKS trzeba było czekać do 22 min, kiedy to Grzegorzek strącił piłkę głową pod nogi Bomby, a ten bezskutecznie starał się pokonać Gorczowskiego strzałem w krótki róg. Niezwykle aktywny w pierwszej połowie Grzegorzek, w 29 min zaprezentował efektowną sztuczkę techniczną i omal nie znalazł się oko w oko z bramkarzem Gorców. Jego strzał został jednak w porę zablokowany. W 31 min fatalny błąd popełnił jeden z defensorów Kamienicy, przepuszczając piłkę pod nogami. Grzegorzek znalazł się w polu karnym, jego strzał bramkarz odbił wprost pod nogi Bomby, ale ten był wcześniej na spalonym. Sylwester Grzegorzek nie mógł narzekać w tym meczu na brak okazji, w 41 min po raz kolejny wyszedł sam na sam z Gorczowskim...i po raz kolejny podał mu piłkę!

Druga połowa rozpoczęła się od mocniejszego naporu AKS. W 55 min, z rzutu wolnego Kmiecik silnie dośrodkował piłkę w pole karne, a bliski skierowania jej do bramki był...Grzegorzek. W 60 min Słomka mógł cieszyć się dużym szczęściem, bo po strzale zawodnika Gorców, piłka trafiła w słupek. Coraz gorsza gra w środku pola, brak akcji skrzydłami i fatalne błędy w obronie, złożyły się na drugą bramkę dla gospodarzy. W zupełnie niegroźnej sytuacji Zachara łatwo wymienił kilka podań z Jasińskim, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Po stracie drugiego gola było jasne, że AKS będzie dziś wracał bez punktów. Jedyną niewiadomą był rozmiar porażki. Jak się okazało, miejscowych stać było na jeszcze jedną bramkę. Tym razem Jasiński znalazł się sam na sam ze Słomką, technicznym strzałem przelobował golkipera AKS i ustrzelił hat-trick! Ujanowice próbowały jeszcze zdobyć honorowe trafienie, ale nie potrafiły wykorzystać nawet sytuacji, w której wyszli pięciu na czterech obrońców Kamienicy. Na koniec, w 86 min Grzegorzek jeszcze raz zbyt mocno wypuścił sobie piłkę w sytuacji sam na sam....


Gorce Kamienica - AKS Ujanowice  3:0 (1:0)
Bramki: 8', 70', 80' Jasiński
Sędziował: Paweł Hyży z Zakopanego
Żółte kartki: Żak - Janisz, Orzeł, Karpiel
Widzów: 
250

Ujanowice: Słomka - Salamon, Karpiel, Kmiecik, Orzeł (80' Uryga) - Pacholik, Pasionek (75' Pajor), Jarosz, Janisz (55' Chełmecki) - Bomba, Grzegorzek

Kamienica: Gorczowski - Gaura (46' Kulig), Paszkowski, P.Wąchała, Zachara - Zasadni, Świnka, M.Wąchała, Żak - Pięta (85' Rabiański), Jasiński