.
12.09.2004r. "Gdy odwrócisz tabelę AKS będzie na czele..."
Mecz w Nowym Sączu z
tamtejszym Startem - drużyną, która po 4. kolejkach zajmowała ostatnie
miejsce w tabeli z dorobkiem 0 punktów, na pewno na długo zapamiętają
wszyscy w Ujanowicach. AKS po kompromitującym meczu w osłabionym składzie
przegrał 1-4 i po 5. kolejce znalazł się na ostatnim miejscu w Klasie
A...
Głównym
mankamentem AKS'u przed tym meczem był kłopot ze składem, ponieważ z
przyczyn osobistych nie mogło zagrać kilku podstawowych piłkarzy, w tym
Przystał. Oczywiście nie można w żaden sposób dopatrywać się w tym
usprawiedliwienia bo mecz pomimo tego był do wygrania!
Nasze problemy
rozpoczęły się już w szatni gdy okazało się, że mamy tylko dwóch
rezerwowych, z czego jeden wszedł na boisko już w 15 min. Na efekty nie
trzeba było długo czekać bo już w 3 min prowadzenie gospodarzom
zapewnił Donabidowicz. Kilka chwil później jeden z lepszym graczy AKS'u
w poprzednim sezonie - Pasionek, znalazł się z piłką 8 metrów od
bramki Barana jednak po dłuższym namyśle ostatecznie trafił w
poprzeczkę! Kolejną groźną sytuację Ujanowice stworzyły po rzucie
wolnym, który z zaskoczenia wykonał Damian Pacholik. Minutę później
akcja znów przeniosła się pod bramkę Grzegorzka, ale po strzale jedego
z graczy Startu piłka szczęśliwie trafiła w słupek, a w 15 min w
poprzeczkę. Dopiero w 17 min Kmiecik zdecydował się na indywidualną
akcję prawym skrzydłem i po dokładnym dograniu piłki do Sylwestra
Grzegorzka, napastnik AKS nie pozostawił bramkarzowi żadnych szans! Gdy
na trybunach pojawił się cień szansy na wywiezienie przyzwoitego wyniku
z Nowego Sącza zdwudziestu kilku metrów na strzał zdecydował się
Szwarkowski, czym zaskoczył Grzegorzka. W tym momencie prysły chyba
wszystkie nadzieje bo z dalszej gry Ujanowic mógł być zadowolony chyba
tylko sądeczanie. Jedyną dobrą akcję przeprowadził Pasionek ale po
jego dośrodkowaniu w pole karne S. Grzegorzek i Kmiecik nawzajem sobie
przeszkodzili.
Takiej profanacji futbolu w wykonaniu AKS nie widzieliśmy już bardzo
dawno, a tą niedyspozycję doskonale wykorzystali nasi przeciwnicy,
strzelając w drugiej połowie jeszcze dwa gole - w 50 min Bochenek i w 71
T. Połeć.
Po tej porażce
Ujanowice sięgnęły dna i już widać że będzie się im niezwykle ciężko
podnieść po takim ciosie. Najbliższa okazja do zdobycia punktów już
za tydzień w Dobrej. Tymczasem Jaworzanka Jaworzna nieoczekiwanie sprawiła
sensację w Świniarsku pokonując niedawnego V-ligowca 4-3, przegrywając
wcześniej 2-0!
Start Nowy Sącz - AKS
Ujanowice 4:1 (2:1)
Bramki: Donabidowicz 3', Szwarkowski 30', Bochenek 50', T.Połeć 71' -
S.Grzegorzek 17'
Sędziował: Stanisław Tworek z Tylmanowej
Żółta kartka: Kosiński, Sromek - Bukowiec, Pacholik
Widzów: 150
Ujanowice: M.
Grzegorzek - Chełmecki, Bukowiec, J.Grzegorzek, D.Pacholik - Szkodny (15'
Stach), Pasionek, M. Pacholik, Kmiecik - S.Grzegorzek, Krzyżak (78'
Przystał)
Start: Baran - Arendt
(44' Bochenek), Kosiński (58' Korzybski), Sromek, Filip - Kuś (48' M.Połeć),
Pietruch, Szwarkowski (65' T.Połeć), Sołtys - Kamiński, Donabidowicz
|