. 11.09.2005r. - "Szczęściu trzeba pomagać" ::

AKS przegrał dziś w Mszanie Górnej 2:1. Porażka o tyle bolesna, że Witów zdołał stworzyć w ciągu całego meczu zaledwie kilka groźnych sytuacji. W samej pierwszej połowie Ujanowice mogły co najmniej 5-krotnie objąć prowadzenie.

I jak tu nie wierzyć w powiedzenie, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą"... 
Po meczu w Mszanie Górnej co do prawdziwości tego stwierdzenia nie można mieć cienia wątpliwości. AKS, który w pierwszej połowie stworzył sobie chyba więcej sytuacji niż w kilku ostatnich meczach razem wziętych, ostatecznie wyjechał bez punktu. 

Już w 4 min groźnie uderzał Jarosz. W 8 min Kmiecik zagrał do Bomby ale piłka po jego strzale została wybita z linii bramkowej! Już w następnej akcji to gospodarze mogli objąć prowadzenie. Zmierzająca do pustej bramki piłka trafiła w plecy jednego z obrońców AKS. W 14 min Rapacz groźnie uderzył z rzutu wolnego. W 17 min Dariusz Dudek sprytnie zagrał piłkę wzdłuż bramki Szczypki ale żaden z jego partnerów nie skierował piłki do siatki. W 25 min po podaniu Bomby Przystał znalazł się sam na sam ze Szczypką ale z 5 metrów nie zdołał go pokonać! Szczypka chcąc chyba pocieszyć Przystała podał mu piłkę wprost pod nogi na 20 metr ale napastnik Ujanowic strzelił obok bramki! Minutę później w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem Witowa znalazł się Pasionek ale i on nie potrafił wyprowadzić Ujanowic na prowadzenie. W 32 min po dośrodkowaniu w pole karne Przystał główkował w poprzeczkę! Jeszcze w ostatniej akcji pierwszej połowy Kmiecik po indywidualnej akcji strzelił obok słupka...

Tuż po zmianie stron, w 48 min T.Wieczorek wykorzystał złe ustawienie Sromka i z rzutu wolnego wpakował piłkę do siatki. Po stracie gola AKS oddał inicjatywę gospodarzom. Pomimo narastającej przewagi Mszanian w 56 min Pasionek dokładnie podał do Bomby ale ten przestrzelił. W 72 min kolejną dobrą okazję do bramki zmarnował Przystał. W 75 min, wprowadzony kwadrans wcześniej Janisz, dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Przystała a ten doprowadził do wyrównania. Po tym golu wydawało się, że kolejne gola dla AKS będą już tylko kwestią czasu. Niestety, nie zdążyło minąć 200 sekund a gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Jamróz. Po jego strzale piłka odbiła się od jednego z obrońców AKS i kompletnie zaskoczyła Sromka. W 87 min Przystał z ciężkiej pozycji zdołał oddać strzał głową ale nie trafił w bramkę. Jeszcze w 89 min ten sam piłkarz po podaniu Dudka znalazł się oko w oko ze Szczypką ale uderzył zbyt anemicznie i bramkarz Witowa nie dopuścił do podziału punktów.

Witów Mszana Górna - AKS Ujanowice (0:0)
bramki: T.Wieczorek 48', Jamróz 78' - Przystał 75'
sędziował: Jan Pawlikowski z Zakopanego
żółte kartki: - D.Dudek, Pasionek, Bomba
widzów: 100

Ujanowice:
Sromek - Krzyżak, Salamon (85' Pajor), Karpiel, A.Dudek - Jarosz, Pasionek (60' Janisz), Kmiecik (55' Pacholik), D.Dudek - Przystał, Bomba

Witów: Szczypka - W.Filipek, Skiba, T.Wieczorek, W.Wieczorek - Lekki, Rapacz, Jamróz, Kozera (65' Natkański) - Flig (60' P.Mackiewicz), Stożek