. 22.08.2005r. - "Nie było kim straszyć... i wystarczył Dorula" ::

Do Barcic AKS pojechał w liczbie 13 zawodników. W protokole meczowym mogliśmy zobaczyć aż siedmiu młodzieżowców. Nic więc dziwnego, że przy takim podejściu do gry AKS nie miał prawa myśleć o punktach w meczu z drużyną, mierzącą w tym roku w awans. Warto jednak pochwalić zespół za wspaniałą walkę bo niespodzianka była blisko.

12 czerwca, AKS zwyciężając w Barcicach w 24 kolejce poprzedniego sezonu, sprawił że Barciczanka do ostatniej kolejki musiała bronić się przed spadkiem. W tym sezonie to już zupełnie inna drużyna. Kapitanem zespołu, a jednocześnie grającym trenerem jest były piłkarz m.in. Sandecji Nowy Sącz - Andrzej Dorula. W bramce równie doświadczony, zaliczający w przeszłości występy nawet w II lidze Wiesław Olchawa.
Obok nich kilku utalentowanych młodych zawodników. To połączenie doświadczenia i rutyny z młodością, owocuje w tym sezonie passą zwycięstw we wszystkich 3 dotychczasowych meczach i pozycją wicelidera.
Z drugiej strony drużyna AKS - osłabiona przed tym sezonem wypożyczonymi: Przystałem i Słomką (których nowy klub - Łosoś - przegrał dwa pierwsze mecze i wszystko wskazuje na to, że drużyna znów będzie miała problem z utrzymaniem się w IV lidze. W dodatku Przystał w dwóch pierwszych spotkaniach nie rozegrał ani minuty, a Słomka już po pierwszym meczu stracił miejsce w bramce na rzecz sprowadzonego z Sandecji Cisowskiego), ponadto z kadry liczącej oficjalnie 35 zawodników na meczach rzadko pojawia się powyżej 15 co dodatkowo utrudnia zadanie trenerowi Szkodnemu. Jakby tego było mało za tydzień ruszają rozgrywki I ligi juniorów i być może kadra na meczach seniorów będzie jeszcze węższa. I tylko fakt, że według planów reorganizacji rozgrywek w tym sezonie najprawdopodobniej nikt z A klasy nie spadnie, w jakiś sposób uspokaja ludzi "bawiących się" w piłkę w Ujanowicach...

Sam mecz do najciekawszych nie należał. Gospodarze, mający przez całe spotkanie przewagę, nie potrafili skutecznie sforsować obrony Ujanowic. W pierwszej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo ale to Barciczanka pozostawiła po sobie lepsze wrażenie. AKS należy jednak pochwalić za wielką wolę walki i sporo zdrowia pozostawionego na boisku. Gra Ujanowic skupiała się głównie na wyłączeniu z gry Doruli, zdecydowanej grze w obronie i atakach z kontry. O ile w pierwszej połowie dwa pierwsze założenia zrealizowano, to jednak gra w ofensywie pozostawiała dużo do życzenia. Osamotniony z przodu Orzeł, wspierany przez Bombę, nie miał większych szans z dobrze zorganizowaną obroną Barcic.
Druga połowa również rozpoczęła się od zdecydowanych ataków gospodarzy, ale i teraz szczęście nie opuszczało piłkarzy AKS. Znów bardzo dobry mecz między słupkami zaliczył Sromek, ale szczęścia zabrakło już w 64 min. Szczęścia, czy sił? Bardzo dobrze kryjący Dorulę w pierwszej połowie Tokarz, tym razem nie zdążył za kapitanem gospodarzy i ten efektownym strzałem z woleja wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Od tego momentu Barcice osiągnęły już zdecydowaną przewagę. AKS stać było już tylko na sporadyczne kontry, które szczerze mówiąc, nie mogły zagrozić bramce Olchawy. W 80 min po raz drugi Dorula zgubił Tokarza i strzałem głową po dośrodkowaniu Słowaka - Sikorjaka, podwyższył na 2-0. Ten sam zawodnik miał jeszcze szansę na hat-trick ale w 83 min przegrał pojedynek ze Sromkiem.

Pozostaje mieć nadzieję, że za tydzień AKS powróci z meczu ze Startem w Nowym Sączu z kompletem punktów. Choć pewnie i tak, dopiero kilkanaście minut przed meczem okaże się czy będziemy w stanie powalczyć o punkty, czyli po prostu ile miejsc w protokole uda się zapełnić...

Barciczanka Barcice - AKS Ujanowice 2:0 (0:0)
bramki: Dorula 64', 80' -
sędziował: Krzysztof Olchawa z Nowego Sącza
żółte kartki: Mirek, Dorula- Jarosz
widzów: 300

Ujanowice:
Sromek - Salamon, Tokarz, A.Dudek, Burnagiel - Jarosz, Karpiel, P.Janisz, Bomba (70' Chełmecki), A.Janisz - B.Orzeł

Barcice: Olchawa - M.Gryźlak (60' Korwin), Obrzud, Mirek, Kudryk - Leśniak, W.Marczyk (75' Scheuer), Dorula, M.Marczyk (46' Wąchała) - D.Tomasiak (46' Sikorjak), Lulek