. 23.10.2005r. - "Bez ławki..." ::

Wynik 3:2 nie oddaje w pełni przebiegu spotkania. AKS pomimo porażki z Tymbarkiem w niewielkich rozmiarach, swoją grą nie zaprezentował nic, co mogłoby przestraszyć wicelidera.


Takich problemów kadrowych AKS nie miał chyba od meczu z Barciczanką! W protokole meczowym, wśród graczy rezerwowych mogliśmy zobaczyć 4 zawodników: Ł.Sromek - rezerwowy bramkarz, P.Szpiech - w tym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty, M.Uryga - w składzie tylko dlatego że dzień wcześniej nie mógł zagrać w drużynie juniorów oraz W.Stach - również junior, z tym tylko wyjątkiem że zupełnie nie zdolny do gry z powodu kontuzji stopy. Tak więc trener Dudek mógł liczyć na wytrzymałość swoich zawodników przez całe 90 minut, lub modlić się aby żaden nie doznał kontuzji... I pech chciał, że akurat dziś aż trzech zawodników doznało urazu.

Pomimo słabej ławki, podstawowy skład AKS nie różnił się zbyt wiele od możliwie najsilniejszego. To pozwoliło na wyrównaną grę w środku pola. Ku zaskoczeniu gospodarzy, pierwszą dogodną sytuację stworzył AKS. W 14 min Bednarek zagrał w polu karnym do Przystała ale ten uderzył obok bramki. W 15 min Tymbark wykonywał pierwszy z rzutów rożnych, które jak się później okazało, sprawiały bardzo wiele kłopotów obrońcom Ujanowic. W 26 min Przystał przedarł się z piłką w okolice pola karnego Kałużnego, ale jego strzał zablokowali obrońcy. W odpowiedzi w 27 min Tymbark znów miał doskonałą okazję z rzutu rożnego ale Szewczyk strzelił nad poprzeczką. W 30 min po faulu w polu karnym, "jedenastkę" na gola zamienił Szewczyk. Pięć minut później T.Sułkowski znalazł się sam na sam ze Szkodnym i podwyższył na 2:0. W 40 min znów w dobrej sytuacji znalazł się Przystał i tym razem zdobył gola. Gola w dość kontrowersyjnych okolicznościach, bo piłkę po jego strzale, ręką do bramki skierował Ryś. Goście domagali się usunięcia obrońcy z boiska, ale sędzia zachował się prawidłowo i zaliczając gola, upomniał obrońcę żółtą kartką.

Druga część meczu z piłką nożną miała niewiele wspólnego... Przynajmniej w wykonaniu AKS, niestety. Ujanowice walczyły jeszcze do 54 min, kiedy to gola na 3:1 strzelił T.Sułkowski, pokonując Szkodnego strzałem z 20 metrów. Od tego momentu gospodarze w pełni kontrolowali przebieg meczu, ale zdarzyły im się 2 błędy. Pierwszy, w 57 min kiedy to Kmiecik silnym strzałem z dystansu uderzył pod poprzeczkę bramki Kałużnego, a ten wypuścił piłkę z rąk wybijając ją jeszcze na rzut rożny. Druga wpadka defensywy Tymbarku przyniosła gola gościom. W 81 min po wyraźnym błędzie, piłkę Przed polem karnym wywalczył Przystał i nie dał szans bramkarzowi Tymbarku. 

W 50 min kontuzjowanego Salamona zmienił Uryga. W 60 min Sromek wszedła za Szkodnego. W 67 min Szpiech zastąpił Bednarka, który również doznał urazu, a proszący o zmianę w końcówce, również grający z kontuzją, Kmiecik mógł tylko
czekać na koniec meczu... 

KS Tymbark - AKS Ujanowice 2:1 (3:2)
bramki: Szewczyk 30', T.Sułkowski 35', 54' - Przystał 41', 81'
sędziował: Andrzej Opacian z Nowego Targu
żółte kartki: Ryś, Bubula - Karpiel, Bednarek
widzów: 100

Ujanowice:
Szkodny (60' Sromek) - Burnagiel, Salamon (50' Uryga), Karpiel, A.Dudek - Jarosz, Pasionek, Kmiecik, D.Dudek - Przystał, Bednarek (67' Szpiech)

Tymbark:
Kałużny - Wiewiórski (67' Potoczny), Przechrzta, Ryś, D.Czech - Szewczyk (78' Odziomek), K.Czech, A.Sułkowski, T.Sułkowski - Bubula, Bukowiec